Strona główna » Co to jest rezyliencja? Poznaj jedną z kluczowych kompetencji przyszłości

Rozwijaj rezyliencję, zapisz się na szkolenie z rezyliencji… Czy masz wrażenie, że coraz częściej spotykasz się z tym pojęciem? Jeśli tak jest, a do tego szukasz opowiedzi na pytanie „Co to jest rezyliencja?” i chcesz się dowiedzieć, dlaczego coraz więcej osób o niej mówi, to świetnie się składa. W tym artykule wyjaśniamy, czym jest rezyliencja i dlaczego jest jedną z ważniejszych umiejętności jutra.
Jak najprościej odpowiedzieć na pytanie „Co to jest rezyliencja?” Najłatwiej wytłumaczyć to pojęcie jako umiejętność dochodzenia do siebie po porażce. Jeśli znasz osoby, które szybko się podnoszą po upadkach, a do tego nie rozpamiętują niepowodzeń, ale wolą wyciągać z nich wnioski i lekcje na przyszłość, to znaczy, że masz wśród znajomych ludzi charakteryzujących się rozwiniętą rezyliencją.
Jeszcze łatwiej będzie Ci zauważyć, jak działa rezyliencja, kiedy poznasz jej siedem filarów. Jakie cechy i zachowania składają się na rezyliencję, czyli umiejętność dochodzenia do siebie po trudnościach?
To umiejętność, której naukę zaczynamy już jako dzieci. I można powiedzieć, że większość z nas uczy się tej regulacji dość skutecznie. Jesteśmy w stanie zrozumieć, dlaczego maluch potrafi się rozpłakać czy krzyczeć, kiedy nie dostanie lizaka (małe dzieci nie kontrolują swoich emocji). Ale jako dorośli raczej nie reagujemy już w ten sam sposób.
Zachowanie spokoju mimo tego, że odczuwasz presję, kontrolowanie swojego zachowania oraz tego, czy i jak wyrażasz swoje podekscytowanie lub rozczarowanie, to właśnie umiejętność regulacji emocji. I pierwszy z filarów rezyliencji.
Kontrola impulsów to kolejna umiejętność, która składa się na rezyliencję. Pozwala nam ona nie reagować na wydarzenia natychmiast (impulsywnie) i nie oczekiwać natychmiastowej reakcji (odpowiedzi na maila, oddzwonienia) od otaczających nas osób.
Jeśli kontrolujesz swoje impulsy, potrafisz chwilę poczekać na gratyfikację – pochwałę od szefa czy przypływ endorfin po ćwiczeniach na siłowni. Wiesz, że nie wszystko musisz dostać „tu i teraz”. Jak się już pewnie domyślasz, panowanie nad impulsami jest powiązane z regulacją emocji.
Ta umiejętność pozwala nam rozpoznawać przyczyny trudności, które nas spotykają. Dzięki temu nasza rezyliencja nie tylko pomaga nam dochodzić do siebie po niepowodzeniach, ale także analizować, dlaczego do takich sytuacji w ogóle dochodzi.
Przyglądanie się temu, co spowodowało porażki oraz wychodzenie poza schematy myślowe, żeby znaleźć jak najlepsze wyjście z trudnych sytuacji, czyli analizowanie przyczyn, to trzeci filar rezyliencji.
Znasz ludzi, którzy zawsze wierzą, że działają skutecznie? Którzy są przekonani, że potrafią rozwiązywać problemy i odnosić sukcesy? To właśnie te cechy składają się na rezyliencję. I pomagają im działać mimo przeciwności losu.
Jeśli wierzysz w siebie i budujesz taką wiarę oraz zaufanie do swoich działań w innych ludziach, poziom Twojej rezyliencji jest wysoki. A taki sposób działania otwiera przed Tobą większe możliwości i szanse na sukces.
Optymizm to umiejętność, która bywa mylona z niefrasobliwością czy beztroską. Nie o takim naiwnym optymizmie mówimy, kiedy analizujemy filary rezyliencji.
Chodzi tu o raczej o takie optymistyczne podejście, które łączy pozytywne myślenie o przyszłości z liczącym się z faktami podejściem do jej planowania. Jeśli tak działasz, dobrze rozumiesz piąty filar rezyliencji.
Na pewno masz wokół siebie osoby, które potrafią bezbłędnie „czytać” wskazówki płynące z zachowania innych ludzi. Osoby, które szybciej i łatwiej niż inni wyłapują, w jakim stanie psychicznym czy emocjonalnym są ludzie wokół nich. Ta umiejętność to empatia.
A ponieważ empatia ułatwia odczytywanie niewerbalnych sygnałów, które „wysyłają” otaczające Cię osoby, pomaga budować z nimi lepsze relacje. Jeśli potrafisz te sygnały odbierać, potrafisz też lepiej wsłuchiwać się we własne emocje.
Ostatni siódmy filar rezyliencji to otwartość – podejmowanie nowych wyzwań i korzystanie z nadarzających się okazji. A więc patrzenie na nowości bez strachu i zauważanie pozytywów w sytuacjach, które nas spotykają,
O taką otwartość może być ciężko, jeśli blokują Cię onieśmielenie, perfekcjonizm lub tendencja do utrudniania sobie życia (self-sabotage). Warto się z nimi rozprawić, bo pokonanie tych przeszkód pozwoli Ci się otworzyć na nowe możliwości.
I jak oceniasz swój poziom rezyliencji teraz, kiedy już wiesz, jakie są jej części składowe?
Tak i nie. Sformułowanie odpowiedzi na pytanie „Co to jest rezyliencja?” nie było bardzo trudne. Ale zmierzenie jej poziomu może już być trochę większym wyzwaniem. W jaki sposób możesz w takim razie sprawdzić, jak tam u Ciebie jest z tą rezyliencją?
W trakcie szkolenia „Budowanie odporności psychicznej” (sprawdź ofertę naszych szkoleń otwartych, żeby zapisać się na najbliższy termin) omawiamy 2 narzędzia, które pomagają sprawdzić, w jaki sposób radzisz sobie ze stresem i jak wygląda Twoja odporność psychiczna (czy też rezyliencja).
Pierwsze z tych narzędzi to kwestionariusz CISS, czyli autoocena stylów radzenia sobie ze stresem. Taka samoocena (na podstawie odpowiedzi na 48 stwierdzeń/pytań) pokazuje uczestnikom szkolenia, jaki styl radzenia sobie w trudnych sytuacjach jest im najbliższy.
Kwestionariusz CISS „przydziela” respondentom jeden z pięciu stylów radzenia sobie ze stresem, np. styl skoncentrowany na zadaniu albo styl skoncentrowany na emocjach. Takie rozpoznanie swojego sposobu działania pod presją to pierwszy krok do tego, żeby się nad swoim modus operandi zastanowić. I pomyśleć, czy i co chcemy w nim zmienić.
Drugie narzędzie, o którym krótko wspominamy na tym szkoleniu, to test MTQ48, czyli „test na odporność psychiczną”. Dlaczego wzięty w cudzysłów? Bo nie jest to sprawdzian do zaliczenia czy test, w którym im więcej punktów tym lepiej.
Na szkoleniu omawiamy też Model 4C, czyli cztery fundamenty, na których opiera się odporność psychiczna:
To te fundamenty są sprawdzane, czy też badane, podczas testu MTQ48 (możemy Cię pokierować do certyfikowanych ośrodków, które wykonują ten test). A dzięki pracy z trenerem na szkoleniu „Budowanie odporności psychicznej” każdy uczestnik będzie wiedział, dlaczego w wypadku tego „sprawdzianu” nie chodzi wcale o zdobycie jak najwyższego wyniku w każdej z tych kategorii.
Ok, znasz już odpowiedź na pytanie „Co to jest rezyliencja?” Wiesz nawet, że są narzędzia, żeby określić swój poziom odporności psychicznej i sposób działania pod presją. Warto teraz pochylić się nad pytaniem, dlaczego rezyliencja jest umiejętnością przyszłości.
Można byłoby tutaj napisać, że żyjemy w dynamicznie zmieniającym się świecie, a jedyną pewną rzeczą jest… zmiana właśnie. Brzmi jak jeden z wielu banałów, które zdarza Ci się czytać w internecie? Być może, ale jest to zarazem banał bardzo prawdziwy.
Jak bardzo? Spójrz na taki obraz zmieniającego się świata:
Według raportu Future Business Institute „Praca zdalna – rewolucja, która się przyjęła” przed pandemią 30 proc. badanych pracowników w ogóle nie pracowało zdalnie, a 46 proc. pracowało z domu sporadycznie i przypadkowo. Podczas pandemii 73 proc. badanych pracowało zdalnie w sposób ciągły. Przypomnij sobie, jak nagła była to zmiana – dla wielu firm i pracowników nastąpiła dosłownie z dnia na dzień.
Presja i stres były ogromne (spowodowane nie tylko zmianą formy pracy, ale też trudną i niepewną sytuacją na świecie). Kto najszybciej i najlepiej poradził sobie z tą zmianą? Bez wątpienia elastyczne organizacje i pracownicy o wysokim poziomie rezyliencji.
Jak mówi ekspertka ds. rekrutacji w Pracuj.pl, Kalina Walento-Furmańska: „W kontekście dynamicznych zmian na rynku pracy, młode pokolenia staną przed wyzwaniami, które znacząco różnią się od tych, z którymi mierzyły się poprzednie generacje. Nie będziemy już obserwować tendencji do spędzania całej kariery zawodowej w jednej firmie czy nawet branży. Współcześni pracownicy […] będą częściej zmieniać nie tylko miejsca pracy, ale i sektory działalności, co jest odpowiedzią na szybko ewoluujące technologie i potrzeby rynku. W odpowiedzi na te zmiany, kluczowe stanie się ciągłe kształcenie, reskilling i upskilling”.
Taki rynek pracy – dynamicznie się zmieniający i stawiający na reskilling oraz upskilling pracowników – to nie miejsce dla nieśmiałych perfekcjonistów i ekspertów w jednej, wąskiej dziedzinie. Wygrają tutaj otwarci na nowe optymiści, którzy mają mocne poczucie własnej sprawczości. Wygra rezyliencja.
O sztucznej inteligencji słyszał już chyba każdy, chociaż jest to naprawdę świeża historia. W listopadzie 2022 firma OpenAI udostępniła ChatGPT, który pozwala na prowadzenie rozmów z AI w formie czatu. Od tego czasu zdążyliśmy się sztuczną inteligencją zachwycić i znudzić. Mogliśmy już też przeczytać hurraoptymistyczne i nader pesymistyczne scenariusze przewidujące konsekwencje dalszego rozwoju tej technologii dla naszej komunikacji i relacji międzyludzkich.
Tymczasem, jak przekonuje Anna Klimczuk z Microsoft: „[…] kompetencją przyszłości będzie ciekawość oraz umiejętność uczenia się i… oduczania. W świecie, w którym będziemy doświadczać zalewu przeciętnych, automatycznie generowanych treści, ogromną wartość zyska dobra komunikacja – etyczna, autentyczna i empatyczna
Myślę, że zanikną niektóre powtarzalne zadania […]. Dlatego tak ważne będzie, jak ułożymy tę współpracę człowiek – AI, by korzystać z jej potencjału, ale nie zatracić tego, co w komunikacji najważniejsze: ludzkiego wymiaru”.
Warto więc i tutaj zadbać o otwartość, empatię i kontrolowanie swoich (zarówno tych zbyt entuzjastycznych, jak i zbyt katastroficznych) reakcji na nowości. Czyli znów postawić na… rezyliencję.
Oczywiście, że nie. Możesz przyjąć, że jest to tylko przejściowa moda i nie ma sensu poświęcać temu tematowi uwagi. I wystarczy, że znasz odpowiedź na pytanie „Co to jest rezyliencja?” Ale jeśli przyjrzysz się jeszcze raz jej filarom, prawdopodobnie spojrzysz na rezyliencję inaczej. Zastanów się, z jakimi osobami najlepiej Ci się współpracuje?
Czy lubisz działać w zespole z ludźmi, którzy panują nad swoimi emocjami i impulsywnymi reakcjami? Czy cenisz osoby, które potrafią analizować przyczyny różnych wydarzeń i wyciągać z nich wnioski na przyszłość? Czy łatwiej Ci się pracuje z ludźmi, którzy mają poczucie sprawczości i działają skutecznie? No i wreszcie, czy lubisz spotkania i pracę z osobami, które cechuje optymizm i otwartość? Jeśli zebrało Ci się tu kilka odpowiedzi na tak, to znaczy, że cenisz rezyliencję u innych. Może więc czas popracować nad nią także u siebie?